14 lipca 2020

Nie tylko ludzie chcą cieszyć się wypadami w plener kiedy wiosenno – letnia pogoda dopisuje. Psiaki uwielbiają wspólne wyjazdy ze swoimi domownikami na łono natury oraz spacery po lesie i łąkach. Niestety wiążę się to nie tylko z przyjemnościami i świetną zabawą. Czyhają tam na naszych pupili także zagrożenia. Jednym z nich są występujące w dużych ilościach kleszcze. Pajęczaki obecne są zwłaszcza w gęsto zarośniętych miejscach i wysokich trawach. Nie znaczy to jednak, że chodzenie wyłącznie po ścieżkach uchroni nas przed wczepieniem się takiego niechcianego pasażera. Kleszcze spadają także z gałęzi na przechodzących ludzi i zwierzęta. Można je spotkać w miejskim parku, a nawet na trawniku w środku miasta. Ponadto obecnie zdarzają się także zimą kiedy temperatura na kilka dni wzrośnie.

Najlepsze możliwe zabezpieczenie psa przed kleszczami to bezwzględny obowiązek każdego właściciela. Te nieprzyjemne stworzenia przenoszą wiele groźnych chorób. Najbardziej znaną z nich jest borelioza. Niestety w Polsce istnieje duża ilość osobników przenoszących tę chorobę. Jeśli kleszcz zdążył się już wczepić w skórę swojej ofiary duże znaczenie ma jak najszybsze pozbycie się go. Zakażenie następuje podczas pobierania krwi od psa, a przyjmuje się, że następuje to po pierwszej dobie bytowania w jego skórze.

Po każdym powrocie ze spaceru, zwłaszcza w terenach leśnych, należy dokładnie sprawdzić psa, przeczesując palcami jego sierść. Nie zapominajmy o zajrzeniu do uszu, pod obrożę, pod pachy i między palce. Sprawdźmy także powieki, ponieważ kleszcze lubią wczepiać się w ciemne i wilgotne miejsca. Jeśli zauważymy pasożyta, trzeba go niezwłocznie usunąć. W tym celu wysterylizowaną pęsetą chwytamy go jak najbliżej skóry psa, nie zaciskając narzędzia. Ciągniemy delikatnie, aby usunąć całe ciało łącznie z głową. Następnie sprawdzamy na jasnej powierzchni czy nam się to udało. Jeśli nie, należy udać się do weterynarza. Po wyjęciu kleszcza dezynfekujemy miejsce wbicia i dokładnie myjemy ręce.

Jeżeli nasz pies miał w ciele pasożyta należy po usunięciu go, obserwować zwierzaka. Niektóre choroby przenoszone przez kleszcze mogą się ujawnić dopiero po kilku tygodniach. Objawami babeszjozy i erlichiozy są: apatia, senność, brak apetytu, gorączka i wymioty. Są to bardzo groźne choroby, pierwsza z nich może w kilka dni doprowadzić do śmierci psa. Anaplazmoza może przebiegać zupełnie bezobjawowo, rzadziej ma ostry przebieg. Jednak nie powoduje śmierci.

Zapobieganie wtargnięciu kleszcza do organizmu naszego psa polega na zastosowaniu specjalnie do tego przeznaczonych środków chemicznych. Występują one pod różną postacią, jednak ich działanie w skrócie można opisać jako porażenie układu nerwowego pajęczaka tak, aby uniemożliwić mu wczepienie się w skórę.

Jedną z metod jest założenie psu obroży, która uwalnia co jakiś czas na skórę zwierzęcia odpowiednie substancje. Jest to bezproblemowe i wygodne dla psiaka, który na pewno jest przyzwyczajony do noszenia zwykłej obroży. Ten rodzaj zabezpieczenia przeznaczony jest dla starszych szczeniąt i psów dorosłych. Gorzej sprawdza się u psów z dużą ilością sierści i podszerstka. Należy założyć obrożę tak, aby ściśle przylegała do sierści zwierzęcia. Spełnia ona swoją funkcję przez około pół roku. Należy jednak zwrócić uwagę na jej rodzaj, ponieważ obroża może mieć właściwości kleszczobójcze lub tylko odstraszające kleszcze. Jeśli komuś przeszkadza dość intensywny zapach obroży, można poszukać wersji bezzapachowej. Substancje w niej zawarte nie są szkodliwe dla ludzi ani zwierząt, na wszelki wypadek należy zwrócić uwagę na umycie rąk przez dzieci po kontakcie z psem.

Płyn do aplikacji bezpośrednio na skórę zwierzęcia to jedna z najskuteczniejszych form zapobiegania wniknięciu kleszcza do organizmu psa. Płyn aplikuje się za pomocą pipety od karku wzdłuż grzbietu, a dawkę należy ustalić na podstawie masy ciała zwierzaka. Kilka dni przed i po aplikacji nie należy psa kąpać i pilnować aby nie zlizywał preparatu. Najlepiej dokładnie przeczytać dołączoną ulotkę. Środek przedostaje się do gruczołów łojowych, a następnie razem z łojem wydostaje na zewnątrz i pokrywa skórę ochronną powłoką.

Stosunkowo nową metodą zapobiegania kleszczom są tabletki. Ich substancja czynna przenika do układu krwionośnego psa. Nie nadają się do stosowania u szczeniaczków i psów o wadze poniżej 2 kg. Nie wykluczają one jednak przeniesienia chorób odkleszczowych, ponieważ uśmiercają pasożyta dopiero po jego wczepieniu się w skórę. Kleszcz musi rozpocząć żerowanie, aby mieć kontakt z substancją czynną. Ta metoda ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Za zalety uważa się długotrwałe działanie niezależne od czynników zewnętrznych oraz dużą skuteczność. Jednak mogą wystąpić skutki niepożądane w formie biegunki, wymiotów i ślinienia się. Wadą jest także brak działania odstraszającego kleszcze.

Za najlepszą metodę zapobiegania kleszczom uważana jest szczepionka. Zabiegi należy jednak powtarzać, ponieważ jedna dawka nie daje ochrony na dłuższy czas. Ten sposób najlepiej ustalić z weterynarzem, który opiekuje się naszym psiakiem.

Dostępne są także odstraszacze ultradźwiękowe. Niewielkie urządzenie zawiesza się przy obroży psiaka. Emituje ono fale, które blokują u kleszcza narząd pozwalający namierzenie żywiciela. Obszar działania to około półtora metra, a okres jego skuteczności może być różny w zależności od producenta.

Pamiętajmy, że kleszcze to nie tylko nieprzyjemne i uciążliwe stworzenia, ale przede wszystkim bardzo groźne pasożyty. To na nas spoczywa odpowiedzialność, aby uchronić psa przed ich działaniem. Żaden środek nie daje pełnej gwarancji, że kleszcz nie pojawi się na skórze psa. Jednak w dużej mierze od nas zależy jak duża będzie jego skuteczność. Przede wszystkim pamiętajmy o podaniu kolejnej dawki. W przypadku obroży, lepiej wymienić ją kilka dni wcześniej niż podaje producent. Jeśli zaś już znajdziemy na ciele pupila kleszcza – konieczne jest natychmiastowe, ale rozsądne działanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *